poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Co robić z dzieckiem, które nie reaguje na prośby, ignoruje ostrzeżenia, notorycznie przeszkadza podczas zajęć? Jak uniknąć kary, która zamiast pomóc- przeszkadza w nawiązaniu porozumienia?

Data wpisu: poniedziałek, sierpnia 15, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

środa, 13 lipca 2016

Najczęściej widzimy sytuację podczas której wyciągamy konsekwencje. Czy zanim do tego dochodzi, zastanawiacie się i pytacie "co właściwie się stało?"


Data wpisu: środa, lipca 13, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

poniedziałek, 11 lipca 2016

Mam w grupie dziewczynkę, którą często boli brzuch. Dostaje mięte, plasterek, uwagę.
Dziś po raz pierwszy zaprosiłam Kojotkę na kolana, rozpłaszczyła się na moim brzuchu a ja masowałam jej brzuszek rozmawiając z nim.

"Hej czuję, że mnie bolisz"

Następnie zaczęłam wysysać ból z brzucha za pomocą palców, imitując odkurzacz i strzepywałam zebrany ból z brzucha na podłogę, na stół albo szklankę.
Kojotka zaczęła radośnie pomrukiwać, aż w końcu parsknęła śmiechem.

"Brzuszku, gdzie mnie jeszcze bolisz?"

Zapytałam brzuszka i Kojotka wskazywała okolice brzucha. Dotknęłyśmy bólu i przyszło lekkie odprężenie. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia, podczas którego znowu zlokalizujemy ból, zaakceptujemy go, podziękujemy mu, że z nami jest i dba o to by informować nas o stanie zdrowia naszego ciała. Zaopiekujemy się bólem, przytulimy go a Kojotka radośnie wrócić do zabawy!

Data wpisu: poniedziałek, lipca 11, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

Od kilku dni próbuję odnaleźć się w nowej -starej roli. Spotykam na swojej drodze ludzi, których chciałam. Pracuję z nauczycielami z 30 letnim doświadczeniem lub jeszcze nie aktywnych zawodowo. Obserwuję ich ciała które napinają się kiedy usiłują przekrzyczeć 20 osobową grupę, zdzierają gardła ustawiając dzieci, które jak otumanione a nawet przestraszone posłusznie wykonują polecenie dorosłego. Nie oceniam tego, przyglądam się sobie kiedy to wszystko obserwuję i tak dotychczas każdy dzień kończę z bólem pleców.

Od czasu kiedy jestem z nauczycielami brakowało mi czegoś, szukałam brakującego elementu i znalazłam- brakuje mi śpiewu. Tęsknię za śpiewaniem podczas dobierania się w pary, podczas sprzątania zabawek, śpiewu podczas uprawiania ogródka czy nawet śpiewania przed posiłkiem!
Świat jest smutny bez śpiewu i śmiechu. Ludzie są napięci bez śpiewu i śmiechy. Dzieci mają twarde brzuchy i zatkane gardła bez śpiew i śmiechu....

Dlaczego śpiewanie jest tak ważne?
Wyobraźcie sobie, że jesteście spięci, zestresowanie, wkurzeni, że kolejna informacja nie dociera do dziecka czy nawet dorosłego. Brakuje Wam argumentów i podnosicie głos a nawet krzyczycie.
Dzieci słysząc to czują też Wasze napięcie, tym samym przechodzi to na nich i wykonując Waszą prośbę działają na przymusie, strachu i konieczności.
Teraz wyobraźcie sobie, że jesteście rozluźnieni, dzieci zostawiły bałagan, są niesforne, uruchamia się Wam złość. I zaczynacie śpiewać. Co dzieje się z Waszym ciałem? Automatycznie rozluźnia się krtań, ciało jest miękkie, głos choć donośny to w odbiorze miły. Dzieci słyszą w głosie melodyjność, która pozytywnie na nich działa i robią coś o co ich prosicie z większą przyjemnością. Zaskakujące jest dla mnie to kiedy dzieci słyszą śpiew, zaczynają nasłuchiwać.  Kojarzy im się to ze śpiewaniem mamy, kołysanką, rozluźniają się, napełniają lekkością, czują się bezpiecznie.

Nauczyciel niczym żandarm wojskowy z nosem i oczami wklejonymi w dziennik sprawdza obecność. Echem odbija się Wojskowa odpowiedź JESTEM!
Pamiętacie?

A  teraz wyobraźcie sobie, że nauczyciel wita się z uczniami śpiewając. Otwiera dziennik, patrzy na listę obecności ale jego twarz zwrócona jest w stronę dzieci. Nie musisz być po szkole muzycznej aby zaśpiewać piosenkę "Dzień dobry". Nauczycielowi mogą pomagać pozostali uczniowie.
Śpiew rozluźnia ciało, otwiera gardło, działa relaksująco. Takie rozpoczęcie dnia pozwala przywitać się z każdym dzieckiem z osobna, zobaczyć siebie.

Chcę wpływać na zmianę, chcę takich miejsc, w których muzyka jest tańcem a śpiew tancerzem :)
Śpiew człowieka jest czymś naturalnym tak jak mowa. Nie bójmy się śpiewać, mruczeć. Zacznijcie stopniowo. Najpierw od śpiewania sylaby a, o, e, i, u, y.
Następny krok śpiewacie jedno słowo i sprawdzacie z jakim odbiorem się spotykacie. Czasami dziękuję, proszę, przepraszam zaśpiewane ma podwójną moc :)

Zachęcam Was do czucia swojego ciała, jak reaguje kiedy ktoś nas złości i co z tą złością robimy? Tłumimy? Wywalamy? Przyjrzyjcie się swoim napięciom w ciele. Gdzie jest wam ciężko.

Data wpisu: poniedziałek, lipca 11, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

Pamiętam swoje dzieciństwo z ciężkiej pracy, brudu, wspinanie się po drzewach, zdartych kolana i szwendaniu się z dziećmi ze wsi z jednego domu do drugiego...

Data wpisu: poniedziałek, lipca 11, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Odliczam do końca roku szkolnego i chłonę z radością każdą minutę spędzoną w gronie tak ważnych dla mnie dzieci. Spotykam się dziś z moim wzruszeniem ponieważ praca jaką wspólnie na sobie wykonaliśmy jest dla mnie ważnym ziarenkiem jakie zasiałam na grunt swojego życia.

Data wpisu: poniedziałek, czerwca 13, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

poniedziałek, 16 maja 2016

"Agata, a czy takie starsze Panie, takie trochę babcie, mogą mieć dzieci?" Zapytała Kojotka przeskakując z jednego grządka warzyw na drugi.



Data wpisu: poniedziałek, maja 16, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

1 Komentarz

wtorek, 3 maja 2016


"Wasze dzieci nie są waszą własnością; 
są synami i córkami samej mocy życia. 
Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami.
Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą:
Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee
ponieważ one mają swoje idee.
Możecie dać dom ich ciałom,
ale nie ich duszom, ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości, 
którego wy nie możecie odwiedzać
nawet w waszych snach.
Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
ale nie żądać, by byli podobni do Was,
ponieważ Życie się nie cofa,
ani nie może zatrzymać się na dniu wczorajszym.
Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci,
jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód;
Strzelec mierzy do celu na szlaku nieskończoności
i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą, 
żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko.
Poddajcie się z radością rękom Strzelca, 
ponieważ on kocha równą miarą i strzały, które szybują, 
i łuk, który pozostaje niewzruszony." 

KHALIL GIBRAN

Data wpisu: wtorek, maja 03, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

wtorek, 2 lutego 2016

Ja do kojota: Nie zgadzam się na głosowanie kto kogo lubi a kto kogo nie lubi. To Twoja prywatna sprawa czy chcesz się z kimś bawić czy nie. Uszanuj to, że inni mają inaczej. Mam dość powtarzania tego samego. 
Kojot: Masz dość siebie
Ja: Nie, mam dość Ciebie
Kojot: Ty masz dość siebie

Mistyk.

Data wpisu: wtorek, lutego 02, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

czwartek, 28 stycznia 2016

Mama: "Ja Ci się zawsze dziwiłam dlaczego wybrałaś ten zawód"
Agata: "Mamo bo ja dopiero dziś widzę, że chciałam być taka jak Ty"
Mama: "Agata, Ty mnie nie naśladuj, nie poświęcaj się, bądź sobą!"
Agata: "Mamo ale właśnie widzę, że nie wiem kim jestem"
Mama: "Masz dwa fakultety..."

Data wpisu: czwartek, stycznia 28, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

Brak komentarzy

Kiedy widzę dziecko, patrzę jemu głęboko w oczy. Przyglądam się badawczo czystemu spojrzeniu i lśniącej spojówce. Między mną a dzieckiem tańczy przestrzeń, pachnie świeże powietrze a nasze ciała stoją bezruchu, tylko ciepły oddech dotyka powieki. Po chwili budzi nas dorosłość, odklejamy od siebie spojrzenia, idziemy przed siebie oglądając się za sobą.

Spotkałam mistyka.

Data wpisu: czwartek, stycznia 28, 2016 przez Agata, Maria Żulewska

3 Komentarze