Dotarliśmy na 3 zjazd doradców noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich. Towarzyszyło nam 20 par błyszczących oczu z zachwytu na widok siebie, chusty, wzruszające doświadczenia płynące w opowieściach doradców. Wisienką na torcie były późne rozmowy, gitara, pingpong, las i jezioro, ognisko (na które nie dotarłam a zainicjowałam, bo rozgrzewałam się przy stole do ping ponga)

Kamilowi też się podobało, do tego stopnia, że na 4 zjeździe AND może będzie nasz chuścioch, tak to się porobiło :D

Dziękuję!